Sand Guards

Najczęściej spotykani przeciwnicy, ale nie powiem, aby byli jakimś mięsem armatnim. Najwyższych poziomach trudności potrafią przetrwać nie jednego kombosa, zwłaszcza, że skubani skutecznie parują ciosy księcia. Standardowo na wyposażeniu mają są miecze, a w późniejszej części gry, natrafimy na osobniki w mocniejszym pancerzu i z lepszą bronią. O ile z jednym nie ma większego kłopotu, tak z grupą tego takich typów już może być ciężko. Chłopaki się nie cackają, więc trzeba być przygotowanym na grad ciosów, których siła mogłaby powalić słonia. Ponadto nasza druga broń nie jest niezniszczalna, może się okazać, że po paru sparowanych kombosach stoimy przeciwko trzem wkurzonym osobnikom z „nożem do masła” w ręku. Staramy się unikać większej zadymy, a jeśli już do takowej dojdzie, zabieramy broń poległym – nam bardziej się przyda.
Sand Archers

Łucznicy poza tym iż są niebezpieczni na odległość z oczywistych powodów, nie sprawiają problemów, gdy znajdą się w zasięgu naszej broni. Najlepiej po cichu uplasować się za ich plecami i niepostrzeżenie sprzątnąć, bo jak nas przyuważą to swoimi strzałami zrobią z księcia sito. Jednak w bezpośrednich starciach od razu widać, że do najwytrzymalszych to nie należą, często próbują jeszcze odskoczyć i trzymać nas na dystans, ale zazwyczaj, gdy ich dopadniemy jest już za późno na jakąkolwiek ucieczkę.
Sand Demons
Spotykane najczęściej w jakiś „mysich dziurach”, posępne kreaturki wyposażone w toporki, dość zwinne, atakują grupkami. Dodać należy, iż może na takie nie wyglądają, to są dość wytrzymałe, a czasami nawet uda im się przyblokować jakiś cios.
Chameleons
Zetknęliśmy się już z niewidzialnymi przeciwnikami w sequelu piaskowej trylogii, również i w tej części pójdą pod nóż księcia. Jak wspomniałem są niewidzialni i ... no w zasadzie nie da się nic o nich więcej powiedzieć, bo ani specjalnie groźni nie są, jakoś wytrzymałością czy siłą rażenia nie zaskakują.. ot taka, przezroczysta wersja mięsa armatniego.
Enchantress

Przeciwnik płci żeńskiej, z czymś podobnym spotkaliśmy się już w Warrior Within. Słaba płeć? Wręcz przeciwnie, chwila nieuwagi i książę będzie leżał na deskach. Ciężko jest im dogodzić, ciągle unikają naszych ciosów, więc trzeba się troszkę nagimnastykować, żeby w ogóle trafić, nie mówiąc już o pokonaniu przeciwniczki.
Illusion
Podobnie jak kameleon, Shadow z poprzedniej części zmienił barwę i zawitał również w „Dwóch Tronach”. Poza kolorem niczym się nie różni, ten sam styl walki, czyli trzymanie nas na dystans, poruszanie się, siła ognia i wytrzymałość nie uległo zmianie, więc i nasze podejście do owej kreatury również pozostaje bez zmian.
Hunter Hound
Wieprzo, świnio, cholera-wie-co podobne stworki, które spotykamy na swej drodze, nie były by może aż tak niebezpieczne, gdyby nie pożerały nam drogocennych piasków czasu. Stosują szeroko znaną taktyką „kupą mości panowie” i praktycznie sami idą pod nóż. Niezbyt wymagający aczkolwiek uciążliwi.
Autor: Marcus